PAP przeprasza za błędną informację o ataku przy TK. Wyjaśnia, skąd wziął się błąd

Opublikowano:
Autor:

PAP przeprasza za błędną informację o ataku przy TK. Wyjaśnia, skąd wziął się błąd - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Trzej mężczyźni idą chodnikiem obok zabytkowych budynków i szarej furgonetki z anteną satelitarną.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościPAP przeprasza za błędną informację dotyczącą interwencji policji w pobliżu Trybunału Konstytucyjnego. Agencja wskazała, że problem nie dotyczył treści depeszy, lecz tytułu na stronie internetowej i wpisu opublikowanego w serwisie X.

Interwencja przy Trybunale Konstytucyjnym i błąd w publikacji PAP

Do zdarzenia doszło 16 października w Warszawie, w rejonie alei Szucha. Z relacji policji wynika, że funkcjonariusze zabezpieczający zgromadzenie chcieli wylegitymować mężczyznę, który zaczął uciekać. Następnie, w jednym z budynków przy ulicy Marszałkowskiej, miał zaatakować policjantkę. Kobieta doznała urazu głowy i trafiła do szpitala.

Jak wynika z policyjnego opisu, nóż znaleziono przy zatrzymanym dopiero podczas kontroli po zatrzymaniu. Opis zdarzenia nie wskazywał, by to narzędzie zostało użyte podczas ataku na funkcjonariuszkę. Właśnie to połączenie dwóch informacji zostało później błędnie przedstawione w tytule i we wpisie w mediach społecznościowych.

PAP: depesza była prawidłowa, błąd pojawił się w tytule

Polska Agencja Prasowa opublikowała przeprosiny 17 października. Wyjaśniła w nich, że depesza opublikowana w serwisie agencyjnym od początku zawierała prawidłowe informacje. Błąd miał pojawić się dopiero na etapie redagowania tytułu na stronę PAP.pl oraz wpisu na platformę X.

Agencja podała, że tytuł został poprawiony, a wpis z serwisu X usunięto. W ten sposób PAP odniosła się do nieprawidłowego połączenia informacji o ataku na policjantkę z faktem znalezienia noża przy zatrzymanym. Według wyjaśnień agencji to właśnie ten zabieg mógł sugerować, że nóż został użyty w czasie interwencji.

Agencja odrzuca zarzuty o świadome działanie

PAP przyznała, że doszło do pomyłki, ale jednocześnie odrzuciła zarzuty o celowe wprowadzanie odbiorców w błąd. Agencja zaznaczyła, że nie zgadza się z oskarżeniami o świadomą manipulację. Podkreśliła również, że depesza zawierała poprawny opis wydarzeń.

W opublikowanym stanowisku PAP zaapelowała także o zaprzestanie obrażania dziennikarzy. Jak wskazała, nie ma dowodów na przypisywane im intencje. Taki komunikat znalazł się obok przeprosin za błędny tytuł i wpis w mediach społecznościowych.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo