Adam Michnik o swoim życiu na 80. urodziny. Mówi też o linii „Wyborczej”

Opublikowano:
Autor:

Adam Michnik o swoim życiu na 80. urodziny. Mówi też o linii „Wyborczej” - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Starszy mężczyzna rozmawia z dziennikarzem trzymającym dyktafon w pokoju pełnym książek.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościAdam Michnik na 80. urodziny wrócił w rozmowie z PAP do najważniejszych momentów swojej biografii i historii Polski. Współzałożyciel „Gazety Wyborczej” opowiedział też o błędach, polityce i o tym, czego dziś pilnuje jako redaktor naczelny.

Adam Michnik w rozmowie z PAP o polityce, błędach i pracy w „Wyborczej”

Adam Michnik, który 17 października kończy 80 lat, w rozmowie z PAP mówił o swoich niespełnionych oczekiwaniach politycznych, doświadczeniach z opozycji i ocenie współczesności. Wśród tematów pojawiła się Rosja, historia Polski po 1956 roku oraz przemiany po 1989 roku. Współzałożyciel i redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” wrócił też do osobistych wątków i własnych decyzji. Nie unikał przy tym refleksji o pomyłkach i o tym, czego dziś żałuje.

Pytany przez PAP o to, które oczekiwania polityczne się nie sprawdziły, wskazał przede wszystkim Rosję. Mówił, że obóz demokratyczny w Rosji przegrał, a jedynym ewidentnym zwycięstwem Władimira Putina po wojnie z Ukrainą była kompletna destrukcja społeczeństwa obywatelskiego w środowisku demokratycznym w samej Rosji. Zaznaczył zarazem, że to zwycięstwo nie musi być trwałe, choć jego skutki będą odczuwalne jeszcze długo.

W rozmowie padł także wątek pisania. Michnik przyznał, że dziś już nie może pisać z powodu wzroku. Jak powiedział PAP, czyta z najwyższym wysiłkiem i może już głównie mówić. Dodał też, że ostatnio słuchał go Jarosław Kurski, a efektem stała się książka „Adam, syn Ozjasza”.

Adam Michnik o pochodzeniu i lekcji wyniesionej z domu

W rozmowie z PAP Michnik odniósł się również do rodzinnej historii, która przez lata bywała wykorzystywana przeciwko niemu. Wspominał, że Władysław Gomułka w 1968 roku w Sali Kongresowej ogłosił publicznie jego żydowskie pochodzenie. Jak podkreślił, od tego momentu nigdy nie musiał się z tego tłumaczyć, bo zawsze wiedział, kim jest i kim był jego ojciec.

Opowiadał też o tym, czego nauczył go ojciec. Wskazał na szacunek dla różnorodności, pluralizmu i demokracji. Dodał również, że wyniósł z domu przekonanie, iż czasem trzeba iść pod prąd. Ten motyw wracał później w jego opowieściach o działalności opozycyjnej i sporach politycznych.

Adam Michnik o patrzeniu władzy na ręce

Jedno z pytań PAP dotyczyło założonego przez niego jako 15-latka Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności. Michnik został zapytany, czy dziś jest sens tworzyć podobne miejsca do dyskusji o demokracji i kapitalizmie. Odpowiedział bez wahania, że tak, podkreślając znaczenie obywatelskiej czujności wobec rządzących.

W rozmowie z PAP powiedział: „Oczywiście, że tak. Zawsze trzeba władzy patrzeć na ręce. Dziś prezydent mi się nie podoba, często rządy mi się nie podobają, ale najważniejsze, że mamy wolną i niepodległą Polskę. Teraz musimy dla niej pracować. Ja już nie zdążę, ale wy jeszcze macie czas.” — mówił Adam Michnik w rozmowie z PAP.

Na pytanie o odpowiedź na wzrost tendencji antyliberalnych na świecie mówił z kolei o odpowiedzialności osobistej. Zaznaczył, że jego zadaniem jest pilnowanie, by linia „Wyborczej” była po dobrej stronie i by redakcja pisała to, co w uczciwym przekonaniu uważa za prawdę. Dodał też, że redakcja może się mylić, ale nie będzie kłamać ani opowiadać się po stronie siły tylko dlatego, że jest siłą.

W tym samym fragmencie rozmowy przyznał, że w życiu mylił się nie raz. Podkreślił jednak, że nie żałuje decyzji podejmowanych wtedy, gdy był w mniejszości, ale uważał je za słuszne. Żal budzą w nim raczej decyzje, których nie podjął z powodu źle rozumianego realizmu politycznego.

Adam Michnik wrócił do Października 1956 i wydarzeń Marca 1968

Znaczną część rozmowy z PAP zajęły wspomnienia o kolejnych dekadach polskiej historii. Michnik mówił, że z atmosfery października 1956 roku pamięta niewiele, choć zapamiętał oddawanie krwi dla Węgrów. Wspominał też dziecięce niezrozumienie dla gwałtownych zmian ocen Stalina i dla zbrojnej interwencji na Węgrzech.

Dużo miejsca poświęcił ojcu, którego opisał jako człowieka patrzącego trzeźwo na rzeczywistość i pozbawionego sympatii do sowieckiego reżimu. Przypomniał, że ojciec był przedwojennym komunistą, nie znosił Stalina i przeżył, bo w czasie likwidacji kierownictwa KPP siedział w więzieniu. Po wojnie chciał wyemigrować do Ameryki ze strachu przed Stalinem, ale plany pokrzyżowała ciąża jego żony.

Michnik tłumaczył też, co znaczyło określenie, że jego pokolenie było „nieślubnym dzieckiem Października”. Opowiadał o lekturze roczników „Po prostu”, „Nowej Kultury”, „Sztandaru Młodych” i „Twórczości”. Jak mówił, pokolenie to nie uczestniczyło w samym przełomie, ale żyło w rzeczywistości, którą ten przełom stworzył, i wciąż trwało w jego etosie.

W rozmowie z PAP szeroko oceniał też drogę Władysława Gomułki. Podkreślał, że od 1956 do 1968 roku następowało stopniowe wycofywanie się z nadziei i obietnic Października. W jego ocenie eksplozja nastąpiła w 1968 roku, gdy część aparatu partyjnego postawiła na agresywny nacjonalizm. Mówił również o znaczeniu zależności od Moskwy i o tym, jak wpływała ona na decyzje władz PRL.

Adam Michnik o Gomułce, Kościele i wykładzie Kołakowskiego

Michnik przyznał w rozmowie z PAP, że Gomułka w 1956 roku był u szczytu popularności i był traktowany jak bohater narodowy. Uważał też, że komuniści mieli wtedy szansę na inny model rządzenia, choć nie byłaby to brytyjska demokracja. Jego zdaniem Gomułka mógł obrać inną drogę, ale wracał do modelu dyktatury komunistycznej.

Rozmówca PAP mówił również o relacjach władzy z Kościołem. Oceniał, że konflikt z 1966 roku po liście biskupów był absurdalny i głupi. Podkreślał, że atakowanie czegoś tak głęboko zakorzenionego w kulturze polskiej, jak katolicyzm, nie mogło prowadzić do normalnego demokratycznego państwa. Dodał też, że z perspektywy czasu inaczej ocenia własne dawne komentarze na ten temat i nie chce zakłamywać swojej biografii.

Wspomniał także o swoim udziale w organizacji wykładu Leszka Kołakowskiego w 1966 roku w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Przypomniał, że krytycznego wobec władz odczytu wysłuchało ponad 200 osób, a reakcją władzy było między innymi wyrzucenie Kołakowskiego z PZPR. Jak tłumaczył, chodziło nie tylko o rocznicę Października, ale też o upomnienie się o Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego.

W tym samym fragmencie rozmowy padł także przytoczony przez PAP cytat Kołakowskiego: „To, co nas najbardziej przygniata, to brak perspektyw, pauperyzacja duchowa, brak oddechu, brak nadziei, poczucie stagnacji. Ta atmosfera związana jest z niespełnieniem tych nadziei, jakie większość społeczeństwa wiązała z Październikiem. W rezultacie nie mamy większych powodów do świętowania”. Cytat został przywołany w rozmowie PAP z Adamem Michnikiem przy okazji wspomnień o wykładzie z 1966 roku.

Adam Michnik o Giedroyciu, pierestrojce i roku 1989

PAP pytała też o rok 1976, gdy Michnik przebywał na Zachodzie i informował opinię publiczną o działaniach Komitetu Obrony Robotników. W tym kontekście dużo mówił o Jerzym Giedroyciu. Wspominał, że poznał go jako niespełna 18-latek i że to właśnie od niego usłyszał o niepodległej Ukrainie i o Kijowie jako ukraińskim mieście, co w tamtym czasie brzmiało dla niego jak coś nieprawdopodobnego.

Michnik podkreślał przenikliwość Giedroycia i jego konsekwencję w myśleniu o relacjach Polski ze wschodnimi sąsiadami. Wspominał też wsparcie, jakiego redaktor paryskiej „Kultury” udzielił Czesławowi Miłoszowi. W jego ocenie pomoc udzielona Miłoszowi była jedną z największych zasług Giedroycia dla polskiej kultury.

Wspominając rok 1986, mówił o wyjściu z więzienia, publikacji książki „Letters From Prison and Other Essays” w Stanach Zjednoczonych oraz o przyjęciu urodzinowym, na które przyszło około 350 osób. Opowiadał, że zorganizował je u siebie Michael Kaufman, ówczesny dziennikarz „New York Timesa” w Warszawie. Jak zaznaczył, propozycja ze strony człowieka związanego z jednym z najważniejszych pism na świecie bardzo mu się spodobała.

Duży fragment rozmowy dotyczył też pierestrojki i Michaiła Gorbaczowa. Michnik przypominał, że w drugiej połowie lat 80. należał do nielicznych osób, które traktowały te zmiany bardzo serio. Jak mówił, regularnie czytał takie tytuły jak „Ogoniok”, „Moskowskije Nowosti”, „Izwiestija”, „Litieraturnaja Gazieta” i „Sielskaja Żyzń”, obserwując z tygodnia na tydzień przyspieszające przemiany w ZSRR.

Rok 1989 nazwał w rozmowie z PAP rokiem cudów. Przyznał, że gdyby ktoś rok wcześniej powiedział mu, iż komunizm zostanie rozmontowany przy Okrągłym Stole, uznałby to za kompletnie niewiarygodne. To właśnie wtedy, jak podkreślał, historia przyspieszyła w sposób, którego wcześniej nie umiał sobie wyobrazić.

Adam Michnik o III RP, lustracji i politycznych podziałach

W części poświęconej latom 90. Michnik wrócił do zwycięstw SLD i Aleksandra Kwaśniewskiego. Zaznaczył, że dla wielu było to zaskoczenie, ale nie dla niego. Tłumaczył, że już przy Okrągłym Stole wiedział, iż Kwasniewski nie chce powrotu do dyktatury i rządów monopartii, lecz szuka miejsca dla swojej formacji w demokratycznej Polsce.

PAP zapytała też o stosunek Michnika do dekomunizacji i lustracji. Odpowiedział, że był im przeciwny, ponieważ w jego ocenie dzieliły Polaków według fałszywych kryteriów. Jak przekonywał, o podziałach powinien decydować stosunek do przyszłości, a nie do przeszłości. Wskazywał zarazem, że po stronie postkomunistycznej było wielu ludzi, którzy mogli zrobić dla Polski coś dobrego.

W rozmowie pojawił się też temat rozpadu dawnego obozu „Solidarności”. Michnik mówił, że każda wielka zmiana rewolucyjna ma dwie fazy: walkę o wolność i walkę o władzę. Opisywał również trzy nurty obecne w „Solidarności”: narodowo-katolicki, rewindykacyjno-robotniczy oraz demokratyczno-liberalny. Jego zdaniem ten trzeci nurt przegrywał nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach regionu, choć odgrywał istotną rolę w uruchamianiu zmian.

Adam Michnik o demokracji, Zachodzie i współczesnych lękach

W końcowej części rozmowy PAP wróciła do lat 2006 i 2016, czyli okresów rządów Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydentur Lecha Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy. Michnik zauważył, że w wyborach prezydenckich rzadko wygrywali kandydaci, których popierał. Podkreślił jednak, że demokracja nie polega na tym, by zwyciężali ci, na których on głosuje, ponieważ o wyniku decyduje opinia publiczna.

Pytany o narastające hasła antyeuropejskie, antyunijne i antyzachodnie, mówił o lęku przed nowoczesnością. Zwracał uwagę, że Zachód nie jest jednorodny i sam przeżywa silne napięcia polityczne. Wśród przykładów wymieniał między innymi Alternatywę dla Niemiec, Marine Le Pen, Jeana-Luca Mélenchona oraz Donalda Trumpa, wskazując na działanie prawa imitacji w polityce.

Na koniec podkreślił, że sytuacja wciąż pozostaje otwarta. W rozmowie z PAP zaznaczył, że nie należy tracić nadziei, ale trzeba trzymać się tego, co uważa się za słuszne, nawet jeśli oznacza to znalezienie się w mniejszości. W jego ocenie cnotą nie jest bycie po stronie większości, lecz po stronie prawdy.

Kim jest Adam Michnik

Jak przypomina PAP, Adam Michnik jest współzałożycielem i redaktorem naczelnym „Gazety Wyborczej”, historykiem, eseistą i publicystą politycznym. Od lat 60. należał do czołowych organizatorów demokratycznej opozycji. Był między innymi działaczem studenckim pokolenia ’68, członkiem Komitetu Obrony Robotników i doradcą pierwszej „Solidarności”.

PAP przypomina również, że był wielokrotnie zatrzymywany, aresztowany i więziony, a w stanie wojennym internowany. Po 1989 roku został posłem na Sejm. Jest także kawalerem Orderu Orła Białego i autorem wielu książek, w tym „Kościół, lewica, dialog”, „Cienie zapomnianych przodków” oraz „Z dziejów honoru w Polsce. Wypisy więzienne”. Ostatnio ukazał się wywiad rzeka, którego udzielił Jarosławowi Kurskiemu, pod tytułem „Adam, syn Ozjasza”.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo