Adam Michnik kończy 80 lat. Ocenia politykę i wraca do swojej biografii

Opublikowano:
Autor:

Adam Michnik kończy 80 lat. Ocenia politykę i wraca do swojej biografii - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Starszy mężczyzna w okularach udziela wywiadu dziennikarce trzymającej mikrofon z logo PAP w pokoju z biblioteczką.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościAdam Michnik kończy 17 października 80 lat. W rozmowie z PAP mówi o swoich politycznych rozczarowaniach, roli „Gazety Wyborczej” i błędach, które popełniał. Wraca też do wydarzeń, które wyznaczały kolejne etapy jego życia i historii Polski.

Adam Michnik o Rosji, Polsce i roli „Wyborczej”

W rozmowie z PAP Adam Michnik powiedział, że jednym z jego niespełnionych oczekiwań pozostaje porażka obozu demokratycznego w Rosji. Jak ocenił, po wojnie z Ukrainą jedynym ewidentnym zwycięstwem Władimira Putina była całkowita destrukcja społeczeństwa obywatelskiego w środowisku demokratycznym w samej Rosji. Zastrzegł przy tym, że skutki tego procesu będą odczuwalne jeszcze długo, choć nie muszą być trwałe na zawsze.

Michnik mówił też o swojej obecnej sytuacji. Przyznał, że nie może już pisać, bo nie pozwala mu na to wzrok, a czytanie wymaga od niego bardzo dużego wysiłku. Dodał, że dziś może przede wszystkim mówić, a ostatnio jego rozmówcą był Jarosław Kurski. Efektem tych spotkań była książka „Adam, syn Ozjasza”.

W wywiadzie wrócił także do kwestii swojego pochodzenia. Przypomniał, że w 1968 roku Władysław Gomułka publicznie mówił o jego żydowskich korzeniach, dlatego — jak zaznaczył — nigdy nie musiał się z tego tłumaczyć. Podkreślił również, że zawsze wiedział, kim jest, a od ojca wyniósł szacunek dla różnorodności, pluralizmu i demokracji.

Zapytany o sens tworzenia środowisk dyskusyjnych, podobnych do założonego przez niego w młodości Klubu Poszukiwaczy Sprzeczności, odpowiedział jednoznacznie. „Zawsze trzeba władzy patrzeć na ręce. Dziś prezydent mi się nie podoba, często rządy mi się nie podobają, ale najważniejsze, że mamy wolną i niepodległą Polskę. Teraz musimy dla niej pracować. Ja już nie zdążę, ale wy jeszcze macie czas” — powiedział Adam Michnik w rozmowie z PAP.

Odnosząc się do wzrostu tendencji antyliberalnych na świecie, zaznaczył, że każdy powinien sam odpowiedzieć sobie na pytanie o swoją postawę. Dodał, że jego zadaniem jest pilnowanie, by linia „Wyborczej” była „po dobrej stronie”. „Wiem, że mam pilnować, żeby linia "Wyborczej" była po dobrej stronie, żeby pisać to, co w naszym uczciwym przekonaniu jest prawdą. Wiemy, że nie jesteśmy bezwzględnymi posiadaczami prawdy i że możemy się mylić – to jasne. Ale jedno jest pewne: nie będziemy kłamać. Nie będziemy opowiadać się po stronie siły, dlatego że jest siłą” — powiedział Michnik PAP.

W tej samej części rozmowy mówił też o własnych błędach. Przyznał, że mylił się nieraz, ale nie żałuje decyzji podejmowanych wtedy, gdy pozostawał w mniejszości i uważał je za słuszne. Jak zaznaczył, bardziej żałuje tych momentów, w których czegoś nie zrobił z powodu źle rozumianego realizmu politycznego. Podkreślił też, że nawet w momentach pozornie beznadziejnych trzeba zachować odwagę i cierpliwość.

Październik 1956, Gomułka i doświadczenie pokolenia

W części poświęconej dzieciństwu i młodości Michnik wrócił do wydarzeń z 1956 roku. Przyznał, że z atmosfery tamtego czasu pamięta niewiele, choć zapamiętał oddawanie krwi dla Węgrów. Wspominał też, że jako dziecko nie rozumiał, dlaczego system, który miał być dobry, doprowadził do zbrojnej interwencji na Węgrzech. To był dla niego jeden z pierwszych momentów politycznego zdziwienia.

Opowiadał również o swoim domu rodzinnym. Mówił, że jego ojciec, przedwojenny komunista, nie miał sympatii do sowieckiego reżimu i nie znosił Stalina. Po wyjściu z więzienia, do którego trafił za działalność komunistyczną, był — jak relacjonował Michnik — pozbawiony złudzeń wobec Sowietów. Po wojnie chciał wyjechać do Ameryki, ale do emigracji nie doszło. Jak wspominał Michnik, zadecydowała o tym ciąża jego matki.

Michnik tłumaczył też, co miał na myśli, pisząc o swoim pokoleniu jako o „nieślubnych dzieciach polskiego Października ’56”. Wspominał, że jako młody człowiek czytał roczniki „Po prostu”, „Nowej Kultury”, „Sztandaru Młodych” i „Twórczości”, próbując zrozumieć tamten przełom. Jak mówił, jego pokolenie nie uczestniczyło bezpośrednio w wydarzeniach, ale żyło w rzeczywistości, którą one ukształtowały. Inspiracją pozostawał dla niego właśnie rok 1956 i związana z nim potrzeba zmiany systemu.

W rozmowie szeroko ocenił też rolę Władysława Gomułki. Z jednej strony przyznał, że w 1956 roku był on traktowany jak bohater narodowy i miał ogromny autorytet. Z drugiej ocenił, że zamiast iść w stronę reform, Gomułka wracał do modelu państwa opartego na dyktaturze komunistycznej. Michnik mówił również, że Gomułka mógł postąpić inaczej przynajmniej w części spraw, między innymi nie dopuszczać do konfliktu z inteligencją w 1968 roku i inaczej rozmawiać z Kościołem.

Odnosząc się do sporu władz z Kościołem w latach 60., uznał ten konflikt za szkodliwy i niepotrzebny. Wskazywał, że Kościół był głęboko zakorzeniony w polskiej kulturze i pamięci zbiorowej, a lekceważenie tego musiało prowadzić do napięć. Przyznał też, że sam w tamtym czasie nie wszystko oceniał trafnie. Jak zaznaczył, dziś nie chce „zakłamywać swojej biografii”.

Od opozycji po III Rzeczpospolitą i spory o przyszłość

Michnik wrócił także do wydarzeń z 1966 roku i wykładu Leszka Kołakowskiego na Uniwersytecie Warszawskim. Mówił, że jako student należał do środowiska tak zwanych komandosów i współorganizował spotkanie, bo rocznica Października nie powinna — jego zdaniem — przejść bez echa. Przypomniał, że po wystąpieniu Kołakowskiego władze zareagowały wyrzuceniem go z PZPR. W reakcji protestacyjnej z partii wystąpili potem między innymi Tadeusz Konwicki, Marian Brandys i Jacek Bocheński.

Mówiąc o późniejszych dekadach, wspominał Jerzego Giedroycia, którego poznał jako bardzo młody człowiek. Jak relacjonował, to właśnie redaktor paryskiej „Kultury” mówił mu o niepodległej Ukrainie i ukraińskim charakterze Kijowa, co w tamtym czasie brzmiało dla niego nieprawdopodobnie. Michnik oceniał, że Giedroyc wykazał się w tej sprawie przenikliwością, wyobraźnią polityczną i gotowością do myślenia wbrew dominującym opiniom. Podobnie oceniał jego wsparcie dla Czesława Miłosza.

Wspominając rok 1986, mówił o wyjściu z więzienia i przyjęciu urodzinowym zorganizowanym z inicjatywy Michaela Kaufmana z „New York Timesa”. Dodał, że w tamtym czasie bardzo poważnie traktował pierestrojkę Michaiła Gorbaczowa, choć wielu jego znajomych podchodziło do niej z niedowierzaniem. Jak mówił, regularnie czytał radziecką prasę i obserwował przyspieszenie zmian. Jego zdaniem rok 1989 okazał się później „rokiem cudów”.

W części dotyczącej III Rzeczypospolitej odniósł się do zwycięstw SLD i Aleksandra Kwaśniewskiego w latach 90. Podkreślił, że nie był tym zaskoczony, ponieważ znał Kwaśniewskiego z czasu obrad Okrągłego Stołu i uważał, że nie dąży on do powrotu do dyktatury. Wyjaśniał również swój sprzeciw wobec dekomunizacji i lustracji. Według niego takie podejście dzieliło Polaków według fałszywych kryteriów, zamiast kierować uwagę na przyszłość.

Michnik mówił też o podziałach, które pojawiły się po upadku komunizmu. Jak ocenił, po fazie walki o wolność naturalnie przychodzi faza walki o władzę. W jego ocenie w „Solidarności” współistniały trzy nurty: narodowo-katolicki, rewindykacyjno-robotniczy i demokratyczno-liberalny. Ten ostatni — jak zaznaczył — przegrał politycznie nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach regionu, choć odegrał ważną rolę w uruchamianiu zmian.

Na końcu rozmowy odniósł się do współczesnych nastrojów antyeuropejskich i antyzachodnich. Tłumaczył je między innymi lękiem przed nowoczesnością oraz zjawiskiem politycznej imitacji, widocznym także w innych państwach. Zaznaczył jednak, że nie należy tracić nadziei i trzeba pozostać przy tym, co uważa się za słuszne. „Nie jest cnotą być po stronie większości. Cnotą jest być po stronie prawdy” — powiedział Adam Michnik w rozmowie z PAP.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo