Spór o Trybunał Konstytucyjny. Prawicowe media mówią o zamachu stanu

Opublikowano:
Autor:

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Prawicowe media mówią o zamachu stanu - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Tłum ludzi i dziennikarzy z kamerami zgromadzony przed budynkiem podczas konferencji prasowej lub manifestacji.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościPo zmianach w kierownictwie Trybunału Konstytucyjnego prawicowe media mówią o zamachu stanu. Eksperci oceniają, że spór może zbliżyć polityków prawicy przed wyborami w 2027 roku, choć wątpią, by stał się symbolem o sile porównywalnej z katastrofą smoleńską.

Po decyzji Anny Korwin-Piotrowskiej o miesięcznej przerwie w czynnościach prezesa i wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego prawicowe media zaczęły przedstawiać działania wokół TK jako zamach stanu. Korwin-Piotrowska ogłosiła, że kieruje Trybunałem; decyzja dotyczy Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego.

Spór obejmuje także jej status jako sędzi. Korwin-Piotrowska należy do siedmiorga sędziów wybranych przez Sejm w 2026 roku. Ślubowanie złożyła przed marszałkiem Sejmu, ponieważ prezydent Karol Nawrocki nie odebrał od niej przysięgi. Prawne znaczenie tej sytuacji opisuje Patryk Słowik na Zero.pl.

Media prawicowe mówią o zamachu stanu

W relacjach dotyczących piątku 30 października wPolsce24, Republika, „Do Rzeczy”, wPolityce.pl i TV Trwam używały określeń sugerujących siłowe przejęcie Trybunału. Redakcje przedstawiały również zmiany dotyczące strony internetowej TK jako bezprawne. To oceny i zarzuty formułowane przez te media, a nie rozstrzygnięcie prawne.

Piotr Filipczyk z wPolsce24 kwestionował mandat społeczny premiera Donalda Tuska, a Stanisław Janecki z tej samej redakcji porównywał sposób rządzenia do działań okupanta. Jacek Karnowski, redaktor naczelny stacji, nazwał sytuację dyktaturą. Na antenie Republiki przywoływano artykuł 128 Kodeksu karnego, dotyczący zamachu na konstytucyjny organ państwa. „Do Rzeczy” pisało o dwóch trybunałach w jednym budynku, Bronisław Wildstein w felietonie dla wPolityce.pl oskarżał władzę o łamanie konstytucji, a TV Trwam mówiła o siłowym przejęciu TK przez rząd.

W weekend Krzysztof Stanowski, szef Kanału Zero, opublikował niemal 12-minutowe wystąpienie, w którym mówił o obawach o własne bezpieczeństwo w związku z wydarzeniami wokół Trybunału. Kanał zapowiedział na poniedziałek 2 listopada, na godzinę 20, rozmowę Roberta Mazurka z Bogdanem Święczkowskim.

Eksperci oceniają polityczny skutek sporu

Tomasz Bartnik, partner w One Eleven, ocenia, że strona rządowa nie wyjaśniła dostatecznie swoich działań. Wskazuje też na zbliżenie polityków prawicy: wspólne zdjęcie Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Brauna, zaproszenie Mateusza Morawieckiego przez Kaczyńskiego do wspólnego protestu oraz wypowiedzi Sławomira Mentzena. „Nic ostatnio tak nie scaliło tej strony politycznej” – ocenia Bartnik.

Marcin Kalkhoff, specjalista od wizerunku marek i partner BrandDoctor, uważa, że prawica może wykorzystać spór przed wyborami w 2027 roku. Wątpi jednak, by temat stał się dla niej równie silnym symbolem jak katastrofa smoleńska: jego zdaniem sprawy Trybunału są zbyt odległe dla przeciętnego wyborcy.

Podobnie ocenia to Anna Gołębicka, ekonomistka i strateżka zarządzania i komunikacji. Zwraca uwagę, że spór o TK trwa od 11 lat, przez co kolejne jego etapy wywołują mniejsze emocje. Jej zdaniem narracja wokół Trybunału może przemawiać przede wszystkim do najbardziej zaangażowanych zwolenników prawicy.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo