Paweł Kapusta o zmianach w „Rzeczpospolitej”. Mówi o planie i strukturze

Opublikowano:
Autor:

Paweł Kapusta o zmianach w „Rzeczpospolitej”. Mówi o planie i strukturze - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Mężczyzna rozmawia z dwiema kobietami przy stole w biurze. Na stole leżą laptopy i gazeta Rzeczpospolita.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościPaweł Kapusta, nowy redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”, w rozmowie z Wirtualnemedia.pl opowiedział o przejściu do Gremi Media, zmianach w redakcji i planie dla tytułu. Mówił też o strukturze spółki, rekrutacjach, subskrypcjach i granicach pogoni za zasięgiem.

Paweł Kapusta łączy dwie funkcje w „Rzeczpospolitej”

Paweł Kapusta powiedział w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że przedstawiciele PTWP skontaktowali się z nim w grudniu 2025 roku, tuż po ogłoszeniu zakupu Gremi Media. Jak zaznaczył, propozycja dotyczyła funkcji dyrektora wydawniczego z szerokim zakresem kompetencji. Dodał, że z czasem właściciel uznał, iż spółka wymaga także głębokich zmian redakcyjnych. W efekcie w sierpniu zapadła decyzja, że obejmie również stanowisko redaktora naczelnego.

Kapusta rozpoczął pracę w „Rzeczpospolitej” 1 września. Wyjaśnił, że jego zakres odpowiedzialności wykracza poza standardowe obowiązki naczelnego. Obejmuje nie tylko sprawy redakcyjne, ale też kwestie produktowe, proces wydawniczy i kierunek rozwoju. Jak mówił, celem było uproszczenie struktury i skrócenie ścieżki decyzyjnej.

Nowy naczelny przyznał, że część zmian czekała na jego przyjście. Wspomniał też o określeniu „trochę przenoszona ciąża”, którego użył na pierwszym spotkaniu z zespołem w kontekście długiego oczekiwania na kluczowe decyzje. Jednocześnie zaznaczył, że nie odchodził z Wirtualnej Polski pod presją. Jak mówił, był w momencie, w którym zaczął rozważać zmianę zawodową.

„Spodobał mi się pomysł, z którym przyszedł do mnie Wojciech Kuśpik – pomysł na "Rzeczpospolitą", ale i na moją rolę w całym projekcie. Zaimponowało mi to – nie powiem, że nie. Byłem w takim zawodowo-osobistym momencie, że zacząłem rozważać zmianę. Natomiast absolutnie nie uciekałem z Wirtualnej Polski.” — powiedział Paweł Kapusta, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

Zmiany w redakcji i dodatkach po przejęciu Gremi Media

W rozmowie pojawił się też temat zmian kadrowych i zamykania dodatków. Kapusta podkreślił, że w spółce trwają duże zmiany strukturalne, które mają uprościć organizację. Odnosząc się do sprawy Bogusława Chraboty, zaznaczył, że chciałby nadal widzieć go na łamach „Rzeczpospolitej” jako publicystę. Dodał jednak, że decyzje dotyczące dodatków i struktury musiały zostać wdrożone.

Nowy naczelny zaznaczył, że nie deklarował braku przetasowań kadrowych. Przypomniał, że podczas jednego ze spotkań zapowiedział, iż potrzebuje trzech tygodni na przedstawienie nowej struktury. Przyznał zarazem, że wcześniej mówił o dodatkach inaczej, ale po wejściu do organizacji uznał, że konieczne są inne decyzje. Jak wyjaśnił, obecnie wydawnictwo chce skupić się na głównym grzbiecie działalności, zamiast rozpraszać zasoby.

Kapusta mówił też o nastrojach w zespole. Ocenił, że w redakcji jest niepewność, co wiąże się z nowymi ludźmi, zmianą na stanowisku naczelnego oraz wcześniejszymi cięciami i ograniczaniem kosztów. Podkreślił, że po serii spotkań z zespołami jasno określił oczekiwania wobec redakcji. Według niego dziennikarze mają dostarczać autorskie materiały, które będą wartością dodaną dla czytelników.

Plan dla „Rzeczpospolitej”: jakość, produkt i subskrypcje

Kapusta zapowiedział, że chce budować medium oparte na odpowiedzialnym informowaniu, bez nieistotnych tematów i bez świadomego sięgania po clickbait. Wskazał, że redakcja ma skupiać się na takich obszarach jak polityka, geopolityka, bezpieczeństwo, państwo, ekonomia, rynki i prawo. Dodał, że ważnym elementem pozostaje też część profesjonalna, czyli treści pomocne między innymi prawnikom i księgowym. Jak zaznaczył, priorytetem jest najwyższa jakość treści, ale równie ważny ma być produkt.

W tym kontekście wymienił działanie strony głównej i stron artykułowych, lejek subskrypcyjny, ścieżkę użytkownika oraz newslettery. Ocenił, że dotąd „Rzeczpospolita” nie funkcjonowała w takim modelu zarządzania celami. Poinformował też, że sam newsroom liczy około 20 osób, a cała redakcja około 120. Dodał, że w spółce trwa wygaszanie systemu wierszówek.

Kapusta zadeklarował, że nie ma planu cięcia etatów dla samych oszczędności. Przeciwnie, jak mówił, redakcja jest wzmacniana i dofinansowywana, a uwolnione po akwizycji zasoby były przesuwane właśnie do niej. Zapowiedział również dalsze rekrutacje, ale pod kątem konkretnych potrzeb działów, a nie głośnych nazwisk. Zaznaczył przy tym, że zasięg jest jednym z celów postawionych przez zarząd, jednak ma to być „zasięg mądry, robiony w mądry sposób”.

Nowy naczelny nie ujawnił liczby subskrybentów „Rzeczpospolitej”, ale stwierdził, że tytuł jest „kilka długości dalej” niż 8 500 płacących subskrybentów OKO.press, o których redaktor naczelna tego medium mówiła wcześniej w wywiadzie dla Wirtualnemedia.pl. Ocenił też, że cel 100 tysięcy stale płacących osób jest realny, ale pod warunkiem sprzedawania nie tylko dostępu do tekstów, lecz całego ekosystemu. Wymienił tu wyselekcjonowane newsy, pogłębione treści, narzędzia dla profesjonalistów, newslettery, dostęp do dziennikarzy i zamknięte wydarzenia.

Papier, marka i sposób zarządzania redakcją

Kapusta podkreślił, że nie zamierza budować swojej roli na medialnej rozpoznawalności. Jak mówił, bliżej mu do modelu menedżera operacyjnego niż frontmana. Zadanie naczelnego widzi jako tworzenie warunków do pracy, usprawnianie procesów i ochronę redakcji przed zewnętrznymi wpływami. Dodał, że w „Rzeczpospolitej” chce doprowadzić do sytuacji, w której warunki pracy dziennikarzy będą najlepsze z możliwych.

„Natomiast gdy zostałem menedżerem, schowałem dumę do kieszeni, bo swoją rolę postrzegam jako ułatwianie pracy innym, torowanie drogi, usprawnianie procesów, bycie tamą przed zewnętrznymi wpływami na redakcję czy reagowanie na to, gdy ktoś redakcji czy konkretnemu dziennikarzowi chce zrobić krzywdę.” — powiedział Paweł Kapusta, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

Rozmówca Wirtualnemedia.pl mówił też o sile marki „Rzeczpospolitej”. Przyznał, że po ogłoszeniu jego nominacji odbierał telefony „od biznesu po polityków”, co miało pokazać skalę oddziaływania tytułu. Jednocześnie zaznaczył, że choć nie uważa „Rzeczpospolitej” za digitalowego lidera, to właśnie dlatego został zaproszony do współpracy. Ma połączyć doświadczenie zdobyte w technologicznie rozwiniętym medium z przywiązaniem do tradycyjnego dziennikarstwa.

Kapusta stwierdził również, że nie ma tematu rezygnacji z papierowego wydania „Rzeczpospolitej”. W jego ocenie papier ma lojalnych odbiorców i nadal będzie rozwijany, choć nie wrócą czasy sprzedaży na poziomie 200–250 tysięcy egzemplarzy dziennie. Zapewnił także, że „Parkiet” pozostaje ważną marką, którą spółka chce wzmacniać, zwłaszcza w internecie, ofercie dla inwestorów i treściach premium.

„W "Rzeczpospolitej" chcę doprowadzić do sytuacji, w której warunki zapewniane dziennikarzom są najlepszymi z możliwych do wykonywania tego zawodu. To oczywiście nie znaczy, że całkowicie schowam się do nory i nigdzie mnie nie będzie. Gdy sytuacja będzie tego wymagała, oczywiście będę zabierał głos, natomiast wcześniej jako naczelny Wirtualnej Polski praktycznie nie chodziłem po telewizjach i tak samo będzie tutaj.” — powiedział Paweł Kapusta, redaktor naczelny „Rzeczpospolitej”.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo