Od historii i reklamy do telewizji
Maria Górska powiedziała w rozmowie z Mariuszem Kowalczykiem dla magazynu „Press”, że zanim trafiła do telewizji, studiowała historię na Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki w Kijowie. Po studiach pracowała jako nauczycielka historii w szkole podstawowej dla dzieci z niepełnosprawnościami. Później przeszła do reklamy i zajmowała się sprzedażą powierzchni reklamowych. Jak relacjonowała, właśnie stamtąd trafiła do telewizji, gdzie zaczynała jako asystentka, a następnie została dziennikarką i prowadzącą wywiady.
W rozmowie podkreśliła, że przełomem była dla niej zmiana sytuacji politycznej w Ukrainie za rządów Wiktora Janukowycza. Tłumaczyła, że uznała wtedy, iż praca w telewizji może realnie wpływać na społeczeństwo. Po odejściu z dotychczasowego miejsca pracy trafiła do TVi, którą określiła jako jedyną opozycyjną stację w Ukrainie. Później współtworzyła Espreso TV.
Espreso TV, Majdan i początek pełnoskalowej wojny
Górska wspominała, że start Espreso TV przypadł na czas wydarzeń z końca 2013 roku, gdy Wiktor Janukowycz nie podpisał w Wilnie umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Jak mówiła, była reporterką, która przeprowadziła pierwsze łączenie tej telewizji na żywo. Po powrocie z Wilna relacjonowała wydarzenia związane z Majdanem. Opowiadała, że redakcja codziennie nadawała na żywo i pracowała w warunkach zagrożenia.
W wywiadzie wróciła też do 24 lutego 2022 roku. Mówiła, że była wtedy w ciąży i początkowo przebywała w Kijowie z rodziną. Ostatecznie, po rozmowie z Witalijem Portnikowem, wyjechała z bliskimi do Lwowa. Jak podała, przejazd trwał 25 godzin, choć zwykle zajmuje pięć–sześć godzin. Następnego dnia prowadziła już na żywo wielogodzinne programy.
Relacjonowała również pracę podczas alarmów powietrznych we Lwowie. Programy były nadawane z prowizorycznego studia zorganizowanego w garażu podziemnym. Jak zaznaczyła, mimo trudnych warunków redakcja nie przerywała emisji. Wspominała też wyjazd do Warszawy, gdzie sprawdzała możliwość zorganizowania zapasowego studia, gdyby siedziba telewizji we Lwowie została zniszczona.
W rozmowie z magazynem „Press” przytoczono jej wspomnienie z pobytu w Warszawie: „Boże, jaki ten Batman jest słaby w porównaniu z ukraińskimi żołnierzami”. Górska powiedziała, że właśnie tak pomyślała po seansie filmu w czasie wojny. Dodała też: „I w ogóle co to za zło, z którym Batman walczy, w tym Hollywood nie mają pojęcia, czym jest prawdziwe zło”.
Sestry.eu i przejście do Slawa TV
Po przeprowadzce do Polski Górska została redaktorką naczelną serwisu Sestry.eu. Wyjaśniała, że projekt miał wspierać Ukrainę podczas wojny i początkowo inwestowała w niego Dominika Kulczyk. Jak mówiła, chciała, by w tym medium było więcej tematyki politycznej obok edukacji, psychologii, praw człowieka i biznesu. Zaznaczyła też, że od dawna dużo pisała, dlatego przejście z telewizji do medium tekstowego nie było dla niej zasadniczym problemem.
Powiedziała, że odeszła z Sestry.eu, ponieważ jej wizja rozwoju serwisu różniła się od podejścia drugiej części kierownictwa redakcji. Następnie przyjęła propozycję objęcia funkcji związanej z uruchomieniem Slawa TV w Telewizji Polskiej. Jak podkreślała, telewizja pozostaje jej zawodową pasją, a rozmowę kwalifikacyjną w sprawie nowego projektu odbyła z Michałem Broniatowskim, dyrektorem Ośrodka Mediów dla Zagranicy TVP.
Jaką rolę ma pełnić Slawa TV
W marcu 2025 roku, jak przypomniano w rozmowie, TVP informowała, że zadaniem Slawa TV jest przekazywanie polskiego i europejskiego punktu widzenia na procesy zachodzące w Ukrainie i na świecie. Górska przekonywała, że nie jest to kanał propagandowy, lecz projekt informacyjny dla ukraińskich odbiorców. Według niej ukraiński rynek medialny skurczył się z powodu wojny, a część mediów funkcjonuje w zamkniętym obiegu tych samych komentatorów i opinii.
Maria Górska powiedziała w rozmowie z magazynem „Press”: „Trzeba otworzyć furtkę i wpuścić do ukraińskich mediów trochę powietrza. My jesteśmy tą furtką”. Dodała również: „Wnosimy w ten informacyjny kocioł opinie europejskich, amerykańskich, polskich liderów i ekspertów, ludzi kultury czy nauki”.
Jak podawała, Slawa TV ma pokazywać ukraińskim widzom między innymi polską politykę i europejską perspektywę. Zwracała uwagę, że przez lata ukraiński odbiorca był przyzwyczajany do śledzenia głównie polityki i celebrytów z Rosji. Jej zdaniem dziś pojawiła się szansa, by wypełnić tę przestrzeń opinią europejską dotyczącą demokracji, praw człowieka i spraw międzynarodowych.
Zasięgi, partnerstwa i finansowanie
Górska wskazywała, że Slawa TV działa nie tylko we własnych kanałach, ale też dzięki partnerstwom. Jak mówiła, szczególnie ważna jest współpraca z Espreso, które emituje produkcje stacji po ich wcześniejszej premierze. Podała, że według badania Nielsena w lutym materiały Slawa TV w ukraińskich sieciach telewizyjnych obejrzano 10,8 miliona razy, a w marcu 22 miliony razy. Dodała również, że poranny program ma 1,65 procent udziału w ukraińskim rynku telewizyjnym.
W rozmowie padły także dane dotyczące internetu. Górska powiedziała, że przez rok działalności, od marca 2025 roku, kanał miał 144,8 miliona wyświetleń na YouTubie oraz 31,8 miliona na Instagramie. Łączne zasięgi, z wyłączeniem oglądalności satelitarnej, miały wynieść 318,7 miliona obejrzeń. Zaznaczyła przy tym, że projekt nie ma charakteru komercyjnego, a partnerzy nie mogą emitować reklam przy tych programach.
Redakcja prowadzi też rozmowy z innymi ukraińskimi mediami. W wywiadzie wymieniono 5 Kanał, lwowską regionalną telewizję Telefakt, serwis „Kyiv Post” i publicznego nadawcę Suspilne. Górska tłumaczyła, że współpraca polega między innymi na wymianie relacji i obecności dziennikarzy w programach partnerów.
O polityce, wojnie i życiu między Kijowem a Warszawą
W rozmowie Górska odniosła się także do pytań o polityczność mediów i o finansowanie Slawa TV przez polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Stwierdziła, że kanał przekazuje informacje o sprawach ważnych dla Ukraińców w Polsce, a ocenę pozostawia widzom. Dodała, że krytykowanie polskiego MSZ to zadanie polskich mediów, natomiast jej redakcja skupia się na walce z rosyjską propagandą i dezinformacją oraz na wspieraniu europejskiej i euroatlantyckiej integracji Ukrainy.
Zapytana o zakończenie wojny odpowiedziała, że nikt nie wie, kiedy to nastąpi. Wskazała jednak dwa warunki możliwego przełomu. Jak powiedziała, chodzi o większe wsparcie partnerów oraz działania ukraińskiej armii i specjalistów od technologii dronowych. Dodała, że ten drugi warunek Ukraina realizuje.
Na pytanie o przyszłość po wojnie Górska odpowiedziała, że przed wojną jej rodzina mieszkała w Kijowie i była tam szczęśliwa. Zaznaczyła jednak, że dziś zarówno Kijów, jak i Warszawa są dla niej domem. Nie wykluczyła, że tak już zostanie i rodzina będzie żyła między dwoma krajami.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.