Maciej Kawecki po wywiadzie u Żurnalisty. Spór wywołał tytuł rozmowy

Opublikowano:
Autor:

Maciej Kawecki po wywiadzie u Żurnalisty. Spór wywołał tytuł rozmowy - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Dwaj mężczyźni rozmawiają w studiu podcastowym przy mikrofonach. Na stole leży laptop.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościMaciej Kawecki po rozmowie u Żurnalisty znalazł się w centrum szerokiej dyskusji. Poszło nie tylko o jego słowa o Robercie Bernatowiczu, ale też o tytuł podcastu, który wywołał mocne reakcje i uruchomił debatę o granicach krytyki, odpowiedzialności oraz pogoni za zasięgami.

Tytuł rozmowy z Maciejem Kaweckim wywołał falę komentarzy

27 września na YouTubie ukazała się ponad dwugodzinna rozmowa zatytułowana „Robert Bernatowicz może być chory psychicznie | Maciej Kawecki u Żurnalisty”. Nagranie miało ponad 240 tysięcy wyświetleń, prawie 3 tysiące polubień i 2 tysiące komentarzy. Spór zaczął się jeszcze przed premierą, gdy część komentujących zarzucała Kaweckiemu, że samą obecnością w podcaście wzmacnia jego gospodarza. Po publikacji dyskusja rozszerzyła się o wypowiedzi dotyczące Roberta Bernatowicza i sposób promowania materiału.

W szóstej minucie rozmowy, w części poświęconej Bernatowiczowi, Żurnalista pyta: „Ale co myślisz, że on naciąga?”. Kawecki odpowiada: „Dawid, jeżeli ktoś mówi, że był na statku kosmicznym, to jest to albo forma zaburzenia i mamy takie zaburzenia nazwane, albo jest to celowe, premedytacyjne wprowadzanie opinii publicznej w błąd w jakimś konkretnym celu, promocji siebie, swojej fundacji, zarobku.” Pod koniec rozmowy prowadzący wraca do tego wątku i pyta: „Chcesz powiedzieć, że Robert Bernatowicz może być chory psychicznie?”. W odpowiedzi pada zdanie: „Myślę, że może być chory psychicznie”.

Jak opisał serwis Wirtualnemedia.pl, sformułowanie użyte w tytule miało oparcie w wypowiedzi Kaweckiego. W dalszej części rozmowy popularyzator nauki zastrzegł jednak, że nie jest lekarzem. Zaproponował też, by do rozmowy na ten temat zaprosić psychologa lub psychiatrę.

Kawecki w odpowiedzi dla Wirtualnemedia.pl przekazał, że nie znał nagłówka przed publikacją i nie oglądał gotowego materiału.

Maciej Kawecki, popularyzator nauki i twórca This Is IT, powiedział Wirtualnemedia.pl: „Nie znałem przed publikacją tytułu rozmowy. Nie widziałem też wywiadu, nie autoryzowałem go i o to nie prosiłem. Nie chcę, by wybrzmiało to jako krytyka. Uważam, że po udzieleniu wywiadu to redakcja decyduje, co z nim zrobi.”

Robert Bernatowicz krytykuje tytuł, a nie samą polemikę

Robert Bernatowicz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl nie ukrywał rozczarowania postawą Żurnalisty. Przypomniał, że wcześniej publicznie go bronił i dobrze oceniał ich relacje. Po publikacji napisał do podcastera na WhatsAppie i, jak relacjonował, usłyszał od niego pytanie o to, czy obejrzał cały wywiad.

Robert Bernatowicz relacjonował Wirtualnemedia.pl: „No przecież ja pana w wywiadzie broniłem, czy pan oglądał ten wywiad?”

Bernatowicz podkreśla, że problem widzi przede wszystkim w sposobie opakowania materiału. Zwraca uwagę, że część odbiorców zobaczy wyłącznie tytuł i miniaturę, bez wchodzenia w pełny kontekst rozmowy. Właśnie dlatego sam nagłówek uznaje za przekroczenie granicy.

Robert Bernatowicz, twórca internetowy, stwierdził: „Jest cienka, czerwona linia, której nie można przekraczać. […] Uważam, że tytuł „Robert Bernatowicz może być chory psychicznie” jest przekroczeniem tej linii o kilka długości konia.”

W rozmowie z Wirtualnemedia.pl zaznaczył też, że nie zamierza kierować sprawy na drogę prawną. Dodał, że cieszy go sprzeciw, jaki ten nagłówek wywołał wśród internautów.

Maciej Kawecki podtrzymuje krytykę twierdzeń o UFO

Maciej Kawecki nie wycofuje się z krytyki wypowiedzi o kontaktach z istotami pozaziemskimi. Wskazuje trzy możliwe wyjaśnienia takich deklaracji: „Albo są to osoby zaburzone, albo wierzą w to z innych przyczyn, albo robią to intencjonalnie, w tym dla zysku.” Jednocześnie zaznacza, że w samym wywiadzie podkreślał brak kompetencji do stawiania diagnoz.

Kawecki mówił też: „Powiedziałem też w wywiadzie, że to możliwość, że nie jestem psychologiem i że do rozmowy na ten temat należy zaprosić psychologa.” W odpowiedzi dla Wirtualnemedia.pl przywołał również rozmowę Bernatowicza w TOK FM. Cytował jego słowa: „mówię wprost, przylatują tutaj do nas bracia i siostry z gwiazd, mają duszę, jak my, tylko są wyżej”.

W dalszej odpowiedzi napisał: „Nie mamy żadnych dowodów w nauce na potwierdzenie tych tez. Uważam, że takie wypowiedzi podważają autorytet nauki i otwierają miliony ludzi na spekulację”.

Występ u Żurnalisty otworzył osobny spór o zasięgi

Sam udział Kaweckiego w podcaście stał się kolejnym punktem zapalnym. Jak przypomniał serwis Wirtualnemedia.pl, Żurnalista, czyli Dawid Swakowski, był bohaterem reportaży Jakuba Wątora w Spider’s Web+ o niespłaconych zobowiązaniach wobec współpracowników i firm oraz o problemach klientów z otrzymaniem opłaconych produktów. W 2022 roku publicznie przepraszał i deklarował spłatę zobowiązań.

Nie wszyscy przyjmują jego zaproszenia. Jak opisywały Wirtualnemedia.pl, Adam Bodnar odmówił udziału, nie chcąc uwiarygadniać podcastera swoim nazwiskiem. Jednocześnie kanał Żurnalisty ma 1,02 miliona subskrybentów, a piętnaście najnowszych opublikowanych pełnych rozmów miało tego dnia średnio około 380 tysięcy wyświetleń, od 78 tysięcy do 837 tysięcy. Wrześniowy ranking influData, aktualizowany 2 września, wskazywał blisko 952 tysiące obserwujących jego profil na Instagramie.

W artykule przypomniano również, że Kawecki jest doktorem prawa i twórcą kanału This Is IT, gdzie rozmawia z naukowcami i przedstawicielami branży technologicznej. Należy też do popularnych polskich twórców na LinkedIn. W rankingu agencji Widoczni z 2025 roku zajmował trzecie miejsce pod względem liczby obserwujących, za Rafałem Brzoską i Szymonem Szczęśniakiem, a zestawienie wskazywało ponad 158 tysięcy obserwujących jego profil.

Rafał Pikuła, redaktor prowadzący Spider’s Web+, ocenia, że Kawecki świadomie przyjął zaproszenie od skompromitowanego, ale bardzo zasięgowego podcastera. Jak mówi Wirtualnemedia.pl: „Skoro Żurnalista zaprasza ludzi gadających bzdury i siejących dezinformację, to przychodząc do jego programu, Kawecki sam stawia się w tym szeregu”.

Kawecki przedstawia inną motywację. W odpowiedzi dla Wirtualnemedia.pl wyjaśnił: „Wybrałem podcast Dawida, gdyż obserwując scenę polskiego YouTube wiem, że do większości odbiorców jego kanału nie jestem w stanie dotrzeć moimi kanałami”. Dodał także: „Jeżeli choć jedna osoba przyzna, że w tym co mówi Kawecki coś jest, uważam że warto”.

Maciej Kawecki, popularyzator nauki i twórca This Is IT, przekazał też: „To, co wyraziłem w tym wywiadzie nie jest też w moim własnym interesie. Odwróci się ode mnie masa odbiorców, którzy wierzą w alternatywną drogę do rzeczywistości. Podjąłem jednak świadomą decyzję o tym, przez co chcę być definiowany.”

Na zarzut wzmacniania gospodarza własną obecnością odpowiedział: „Zgadzam się, że pojawianie się w podcaście osób rozpoznawalnych wzmacnia osobę prowadzącego, ale nie przypisywałbym sobie nadmiernej roli w tym. Żurnalista jest najbardziej znanym podcastem nie dlatego, że ja się w nim pojawiłem.”

Rafał Pikuła i Sylwia Czubkowska mówią o pogoni za zasięgami

Rafał Pikuła formułuje pod adresem Kaweckiego jeszcze ostrzejsze opinie. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl powiedział: „Kawecki kocha naukę, ale bardziej kocha samego siebie. Maciej Kawecki to jest jego religia, to jest jego wyznanie i to jest jego love story.”

Redaktor Spider’s Web+ łączy ten spór z mechanizmami działania mediów społecznościowych. Jak stwierdził, „Przypadek Maćka Kaweckiego to jest przypadek osoby, która uwierzyła w magię zasięgu”. Dodał, że popularność może budować przekonanie, iż duża publiczność potwierdza słuszność głoszonych opinii, a w przypadku Żurnalisty popularność nie oznacza jeszcze warsztatu dziennikarskiego.

Jednocześnie Pikuła zaznacza, że nie podważa intencji Kaweckiego. Powiedział: „Wierzę, że on chce dobrze. Nawet jeśli Maciek chce dobrze dla polskiej nauki, to na koniec dnia zapomina, że o polską naukę walczyć metodami antynaukowymi i przy wsparciu oszustów jest trudno”.

Sylwia Czubkowska, dziennikarka technologiczna i współprowadząca podcast „Techstorie”, również odniosła się do tego mechanizmu. Powiedziała: „Niby się wszyscy Żurnalistą oburzali, ale „show must go on”, tak? Ludzie do niego chodzą. Niby jest bardzo dużo krytycznych głosów dotyczących działalności doktora Kaweckiego i to głosów naprawdę z takiej specjalistycznej strony. A i tak jest chętnie zapraszany, prowadzi oficjalne wydarzenia, również te rządowe.”

W tej samej rozmowie oceniła też: „Zasięgi wygrywają, merytoryka, uwagi dotyczące czy to łamania prawa, czy też treści, które są nieprzemyślane, stoją zupełnie z tyłu” — odnosząc te słowa do obu bohaterów sporu.

Krytycy rozdzielają ocenę twierdzeń od oceny człowieka

Część odbiorców broniła prawa do samodzielnej oceny tematów, których nauka nie potwierdziła. Jak przypomniano w artykule, Dagmara Turek napisała w komentarzu: „Pozwólmy ludziom myśleć samodzielnie”. Z kolei Adam J. Wichura z profilu „Myślę krytycznie” odniósł się do słów Kaweckiego na Facebooku w poście „Brednie u Kaweckiego – część 1”.

Wichura podważał zarówno tok rozumowania dotyczący Bernatowicza, jak i pewność sądów formułowanych przez Kaweckiego. Zwrócił uwagę na padające w rozmowie stwierdzenie, że Kawecki „nie dopuszcza innej możliwości”. Jak napisał: „To jest dokładnie ten wzór myślenia, który na samym początku Kawecki krytykuje – szukanie potwierdzeń”.

Na LinkedInie głos zabrał także Wojciech Luściński, dziennikarz Radia Gdańsk. Nazwał nagłówek krzywdzącym i zarzucił Kaweckiemu stosowanie wobec innych standardów, których sam wcześniej nie dochowywał. Napisał: „Trudno o większy festiwal hipokryzji niż Maciej Kawecki pouczający kogokolwiek o rzetelności, weryfikacji faktów i odpowiedzialności za słowo”.

Anita Lorenc na LinkedInie wskazywała z kolei granicę między oceną argumentów a oceną osoby. Napisała: „Można podważać twierdzenia, źródła, metodę wnioskowania i odpowiedzialność za publikowany przekaz. Nie trzeba jednak przypisywać komuś diagnoz, intencji ani odbierać mu prawa do własnej oceny rzeczywistości”.

Kawecki w odpowiedzi dla Wirtualnemedia.pl zaznaczył, że nie występuje jako specjalista od wszystkich poruszanych dziedzin. Przekazał: „Nie wypowiadam się w roli autorytetu fizycznego czy chemicznego, bo nim nie jestem co wyraźnie zastrzegłem w wywiadzie wiele razy”. Swoją rolę określa jako popularyzowanie nauki.

W dalszej odpowiedzi napisał: „Granicą w tym, komu nie należy się bycie wysłuchanym przez miliony jest w mojej ocenie ochrona życia i zdrowia”. Wyjaśnił, że chodzi między innymi o promowanie alternatywnych metod leczenia i podważanie wiedzy onkologicznej. Dodał też: „Nie unikam spekulowania. Kocham spekulacje. Ale nawet ona powinna być zamknięta w ramach kwantyfikowalnych, metodologicznych i w ramach jakiegoś rygoru”.

Maciej Kawecki wrócił też do tekstu Sylwii Czubkowskiej z 2023 roku

W podcaście Kawecki odniósł się również do tekstu Sylwii Czubkowskiej „Dziwny przypadek dr. Macieja Kaweckiego. Nawet Lem by go nie wymyślił”, opublikowanego w Spider’s Web+ w styczniu 2023 roku. Przyznał, że wcześniej nie weryfikował informacji, a samo powstanie artykułu uznał za zasadne. Jednocześnie zarzucił publikacji stronniczość i niepełne pokazanie jego działalności.

W podcaście powiedział: „To nie jest obiektywna sylwetka mnie, bo ja robiłem całą masę rzeczy, które można było też pokazać”. Czubkowska zaznaczyła natomiast, że podczas pracy nad publikacją długo z nim rozmawiała i autoryzowała z nim jego wypowiedzi.

W odpowiedzi dla Wirtualnemedia.pl Kawecki dodał: „W wywiadzie przez kilkadziesiąt minut mówiłem o swoich błędach. Tak, popełniam je. I mimo staranności będę je popełniał tak, jak robi to każda redakcja w kraju”.

Podkreślił też, że wśród ponad 500 opisanych przez niego sylwetek młodych ludzi mogą być osoby, które coś ukryły. Przywołał Barbarę Mróz-Gorgoń jako przykład sytuacji, w której nie znał wszystkich faktów, dodając: „To nie oznacza tego, że nie jestem zobowiązany do zachowania staranności i staram się ją zachowywać najlepiej, jak potrafię.”

W sieci pojawiły się też głosy broniące Kaweckiego

Wśród komentarzy nie brakowało również opinii wspierających popularyzatora nauki. Anna Streżyńska na LinkedInie ujawniła, że zasiada w radzie założonej przez niego fundacji. Jej zdaniem Kawecki wyciąga wnioski z wcześniejszych pomyłek i dziś większą uwagę poświęca rzeczywistym osiągnięciom światowej nauki.

Napisała: „Rozliczanie błędów jest potrzebne, ale bez sensu je rozliczać bez końca, zostały mu wielokrotnie wypunktowane. Używanie ich jako dożywotniego dowodu niewiarygodności – jest jeszcze mniej sensowne”.

Inny użytkownik LinkedIna również wskazywał na dwa oblicza działalności Kaweckiego. Zaznaczył, że część informacji wymagałaby lepszej weryfikacji, a niektóre zapewnienia „kiepsko się starzeją”. Jednocześnie napisał: „Cenię też obszerne wywiady Maćka, bo dają możliwość posłuchać ciekawych ludzi, a nie tylko kilku zdań wyrwanych z kontekstu”. Ujawnił przy tym, że zna Kaweckiego osobiście i z nim współpracował.

Kawecki zamknął ten wątek deklaracją przekazaną Wirtualnemedia.pl: „Wiem, że żaden mój błąd nigdy nie ujdzie płazem, może to się wydarzyć niejednej redakcji, ale nie mnie. Mam tę świadomość”.

Odpowiedź na YouTubie pojawiła się dzień później

Spór szybko doczekał się kolejnej odsłony w serwisie YouTube. Na kanale „Strefa Bycia – przyjdź i odpocznij” Anna Matuszkiewicz opublikowała materiał zatytułowany „Dr Maciej Kawecki może być chory psychicznie”. Według daty widocznej przy nagraniu film ukazał się 28 września.

Jak wynika z danych przywołanych w artykule, już 30 września rano materiał miał 27 192 wyświetlenia. Matuszkiewicz wyjaśniła na początku nagrania, że sięgnęła po sensacyjny tytuł po to, by pokazać mechanizm przyciągania uwagi. Powiedziała: „Klikasz dlatego właśnie, że jest sensacja” — zapowiadając omówienie tego, co taki nagłówek robi z odbiorem człowieka.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo