Katie Zacharia straciła funkcję po pięciu dniach. Trump mówi, że to mogło nie być dla niej

Opublikowano:
Autor:

Katie Zacharia straciła funkcję po pięciu dniach. Trump mówi, że to mogło nie być dla niej - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Reporterzy przed Białym Domem sprawdzają telefony przy mikrofonach, podczas gdy w tle przechodzi mężczyzna w garniturze.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościKatie Zacharia po zaledwie pięciu dniach pracy miała stracić stanowisko rzeczniczki Białego Domu. O sprawie poinformował "New York Times", a Donald Trump, pytany przez dziennikarzy, zasugerował, że funkcja mogła nie być dla niej, choć formalnie nie potwierdził decyzji.

New York Times: Katie Zacharia została zwolniona

Rzeczniczka Białego Domu Katie Zacharia została zwolniona po pięciu dniach pracy — podał w piątek "New York Times", powołując się na trzy osoby zaznajomione ze sprawą. Według tych informacji decyzję miał podjąć prezydent Donald Trump. Zacharia oficjalnie objęła obowiązki w poniedziałek. Już we wtorek zorganizowała swoją pierwszą i zarazem ostatnią konferencję prasową.

Trump nie potwierdził zwolnienia, ale zasugerował zmianę

W piątek, przed odlotem na wiec do Georgii, Donald Trump był pytany przez dziennikarzy, czy zamierza zwolnić rzeczniczkę. Prezydent zaprzeczył, ale jednocześnie dał do zrozumienia, że może ona nie utrzymać stanowiska. Jak relacjonowano, ocenił też, że została brutalnie potraktowana przez media. Dodał, że powiedział jej, iż na jej miejscu przemyślałby decyzję o pracy jako rzeczniczka.

– Powiedziałem jej, że porozmawiamy, jak wrócę bo lecimy teraz do Georgii – relacjonował.

Trump zaznaczył również, że ją lubi i chce, by miała dobre życie. Wbrew zwyczajowi Zacharia nie towarzyszyła prezydentowi w drodze na piątkowy wiec. Zamiast niej z Trumpem poleciał dyrektor do spraw komunikacji Steven Cheung. Jeśli doniesienia się potwierdzą, Zacharia może być najkrócej urzędującą rzeczniczką Białego Domu.

Kontrowersje wokół pracy rzeczniczki od pierwszych dni

Od początku pojawiały się zastrzeżenia wobec pracy Katie Zacharii. Wypominano jej między innymi, że przedstawiała się jako prawniczka i adwokatka, choć — jak podano w tekście źródłowym — nie zdała egzaminu uprawniającego do wykonywania zawodu. Krytykę wywołała także jej konferencja prasowa. Odpowiedziała podczas niej tylko na trzy pytania, zadane przez przyjazne media.

Wystąpienie trwało niecałe 15 minut. Jak wskazano, Zacharia mówiła powoli i niepłynnie, często czytając z kartki. W tekście zaznaczono, że zwykle briefingi w Białym Domu trwają ponad pół godziny. Późniejsze rozmowy w prawicowych mediach nie poprawiły jej sytuacji.

W tych wywiadach nie potrafiła jasno wyjaśnić, dlaczego tytułowała się adwokatką. Wielokrotnie unikała też jednoznacznych odpowiedzi na inne pytania. Informację o jej odejściu podał "New York Times", a depesza PAP została opatrzona datą 16.10.2026.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo