Erotyczne audiobooki rosną w siłę. Polska chce więcej odważnych historii

Opublikowano:
Autor:

Erotyczne audiobooki rosną w siłę. Polska chce więcej odważnych historii - Zdjęcie główne
Autor: Wygenerowane przez AI | Opis: Kobieta w czarnych słuchawkach siedzi w kawiarni przy oknie i trzyma telefon z włączoną aplikacją podcastową.

Udostępnij na:
Facebook
AktualnościErotyczne audiobooki i zmysłowe słuchowiska coraz śmielej wchodzą do gry. Na świecie robią wokół siebie spory szum, angażują znane nazwiska i przyciągają tłumy słuchaczy. W Polsce też widać wyraźny popyt, choć rynek wciąż ma jeszcze jeden wyraźny hamulec.

Erotyka w audio przestała być niszą

Sprawa wyszła na jaw choćby przy okazji pytania, które na Facebooku zadała dziennikarka i socjolożka Katarzyna Czajka-Kominiarczuk. Chodziło o aplikację Quinn, a odpowiedzi pokazały, że wiele osób kojarzy amerykańską platformę z erotycznymi słuchowiskami. To nie musi być obraz całego społeczeństwa, ale daje jasny sygnał, że taki segment ma już swoją publiczność.

Wojciech Karkoszka, content manager Storytel, nie zostawia tu wielkiego pola do domysłów. Jak podkreśla, erotyka to jeden z segmentów rynku audio, który rozwija się dynamicznie i w dużej mierze niezależnie od tradycyjnego rynku książki papierowej. Zainteresowanie tymi treściami regularnie rośnie, a kategoria „Erotyka” od lat utrzymuje się w TOP 10 najchętniej wybieranych kategorii Storytel, za Kryminałem, Literaturą obyczajową i Fantasy.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk zwraca uwagę, że ważnym momentem dla popularności takich treści był sukces „50 twarzy Greya”. To właśnie wtedy mocno wybrzmiał komercyjny potencjał erotyki kierowanej do kobiet. Sama autorka zaznacza jednak, że takie historie istniały wcześniej, ale dziś znacznie częściej trafiają do centrum opowieści.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Na pewno przy "50 Twarzach Grey’a" dostrzeżono niesamowity potencjał komercyjny kryjący się w treściach erotycznych kierowanych do kobiet. To nie oznacza, że te treści nigdy wcześniej nie istniały. Słabość do pikantnych scen była od zawsze, ale widać wyraźne przesuwanie się tych treści do centrum narracji i coraz większą odwagę w opisywaniu scen seksu."

Jak zauważa Czajka-Kominiarczuk, ten proces nie wszędzie wygląda tak samo. W literaturze przesunięcie jest wyraźne, w telewizji mniejsze, a kino głównego nurtu raczej od erotyki odchodzi. To właśnie audio wydaje się dziś jednym z najciekawszych pól dla takich treści.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Przesunięcia widzimy w literaturze (gdzie część powieści erotycznych zaczyna się przesuwać w stronę pornografii), widzimy w mniejszym stopniu w produkcjach telewizyjnych, ale np. w kinematografii ostatnie dekady to moment odchodzenia od seksu, pokazywania ciała czy nawet erotyki głównego nurtu".

Audio erotica przyciąga krótką formą i bliskością

Cały rynek audiobooków też jedzie dziś na mocnej fali. Jak szacuje Audioteka, rynek e-commerce audiobooków w Polsce w 2025 roku osiągnął wartość 74,8 mln USD. Na stronie serwisu czytamy: "To już nie 'dodatek' do e-publishingu, lecz pełnoprawna gałąź rynku książki cyfrowej, która notuje stały wzrost. Prognozy na 2029 rok? 90,1 mln USD. To oznacza średni roczny wzrost na poziomie 4,7 proc."

Trudno dziś precyzyjnie wskazać, jak dużą część tego rynku stanowią audiobooki erotyczne, bo często wrzuca się je do jednego worka z romansem i literaturą obyczajową. Widać jednak wyraźnie, że na świecie rozwija się trend audio erotica dostępnego w wyspecjalizowanych aplikacjach, takich jak Quinn Originals. I właśnie tam zaczyna się robić naprawdę ciekawie.

Te produkcje różnią się od klasycznych audiobooków przede wszystkim formą. To nie są już wielogodzinne opowieści, ale krótkie odcinki trwające kilkanaście albo kilkadziesiąt minut. Do tego dochodzi immersyjność, bo cała gra polega na stworzeniu wrażenia bliskości, jakby aktor naprawdę szeptał słuchaczowi do ucha.

Jak podaje magazyn „Variety”, Caroline Spiegel, twórczyni Quinn Originals, mówiła o technikach budowania tej bliskości. Jedną z nich jest nagrywanie binauralne, które daje iluzję przestrzennej obecności i pozwala odbiorcy poczuć się tak, jakby znajdował się w centrum sceny. To właśnie ten detal robi tu największą robotę.

Quinn Originals stawia na znane głosy

W tym formacie liczy się nie tylko pomysł, ale też obsada. W Quinn Originals w erotyczne słuchowiska angażują się bardzo znane twarze, a właściwie głosy. To pokazuje, że ten segment przestaje być branżową ciekawostką i zaczyna wchodzić do szerszego obiegu.

Jedną z najpopularniejszych historii w aplikacji tworzą Connor Storrie i Hudson Williams, czyli odtwórcy głównych ról w serialu „Gorąca rywalizacja” o romantycznej relacji dwóch hokeistów. Użytkownicy słyszą tam także Andrew Scotta, znanego jako „hot priest” z serialu „Fleabag”, oraz Shawna Hatosy'ego z „The Pitt”. Taki skład tylko podkręca zainteresowanie.

Polski rynek ma popyt, ale brakuje głośnych produkcji

W Polsce tak odważnych realizacji z udziałem aktorów głównego nurtu wciąż jeszcze nie ma. To jednak nie znaczy, że nic się nie dzieje. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk podkreśla, że nasz rynek nie stoi w miejscu, choć własna tradycja erotycznych audio-seriali dopiero się tworzy.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Jeśli chodzi o osobne erotyczne audio-seriale, nie mamy jeszcze dużej własnej tradycji, ale jednocześnie większość popularnych erotycznych romansów dostaje swoje audiobooki. Legimi ma już kategorię romanse i erotyka, kategorię erotyczną ma także Empik Go, gdzie dzięki możliwości self-publishingu znajdziemy wiele mniejszych tekstów czy wydawnictw specjalizujących się w audio erotycznych opowieściach łącznie z takimi, które niewiele ukrywają, jak np. dzieło "Studencka orgia"".

Czajka-Kominiarczuk zwraca też uwagę, że Polska nie jest skazana wyłącznie na zagraniczne nazwiska. Są u nas autorki specjalizujące się w erotyce skierowanej do kobiet, a ich książki cieszą się sporą popularnością. To może być sygnał, że widownia już jest, tylko czeka na mocniejszy ruch rynku.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Nie jesteśmy też zdani tylko na autorów zagranicznych – są w Polsce autorki, które już specjalizują się w erotyce skierowanej do kobiet, i są to książki cieszące się dość dużą popularnością".

Audioteka i Storytel zapowiadają dalszy rozwój

Dagmara Julikowska, head of polish content w Audiotece, podaje konkretne liczby. Kategoria „Romans i literatura obyczajowa” liczy w tym serwisie ponad 6 tysięcy tytułów. To już nie jest drobny dodatek, tylko bardzo zauważalna część oferty.

Zgodnie ze słowami Dagmary Julikowskiej, head of polish content w Audiotece: "Łącznie zajmują 6. miejsce pod względem popularności w streamingu i 5. w naszym sklepie. W streamingu mocniejsza jest literatura obyczajowa, słuchacze chętnie wybierają historie, w których relacje i emocje są częścią szerszej opowieści. W romansach najchętniej słuchane są m.in. "Zależna od mafii" Ady Tulińskiej oraz książki Kyry Parsi, a w sprzedaży mocną pozycję mają Elle Kennedy i Julia Quinn".

Audioteka zapowiada, że chce rozwijać ten gatunek dalej, stawiając na nowe premiery i autorów chętnie wybieranych przez słuchaczy. Podobny kierunek pokazuje Storytel. Platformy widzą w erotyce i romansie przestrzeń do dalszego wzrostu, a to może tylko napędzić rynek.

Zgodnie ze słowami Wojciecha Karkoszki ze Storytel: "Cyfrowa forma konsumpcji treści otwiera przed segmentem erotycznym dodatkowe możliwości, zapewniając użytkownikom większą swobodę i intymność odbioru. W kolejnych miesiącach użytkownicy Storytel mogą spodziewać się dalszego rozwoju tej kategorii – zarówno poprzez nowe tytuły z tradycyjnego rynku wydawniczego, jak i produkcje oryginalne, dostępne wyłącznie na naszej platformie."

Pytany o popularne tytuły w Storytel, Karkoszka wskazuje K.N. Haner, Vi Keeland i K. Bromberg. Z kolei Czajka-Kominiarczuk przypomina o sukcesie wydawnictwa Niezwykłe, które urosło na podobnych książkach. Skalę finansową tego segmentu pokazuje także 1,3 mln zł przekazane przez Niezwykłe na zbiórkę Łatwoganga.

Mafiosi i szejkowie tracą, a do gry wchodzą hokeiści

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk zauważa, że treści erotyczne coraz częściej są dziś stałym elementem romansów. Jednocześnie okładki i opisy nie zawsze zdradzają, jak odważne albo problematyczne mogą być te historie. To właśnie wokół takich książek kilka lat temu toczyła się w social mediach dyskusja o ograniczeniach wiekowych na okładkach.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Treści erotyczne są dziś coraz częściej nieodłącznym elementem romansów. I to nie jest nowość, ale widać wyraźnie, że stały się scenami odważniejszymi, bardziej jednoznacznymi, często przełamującymi tabu. Co ważne: okładki tych romansów czy nawet ich opisy niekoniecznie sugerują, że będziemy mieli do czynienia z treściami erotycznymi, nawet bardzo problematycznymi".

Jeśli chodzi o kierunek rynku, ekspertka mówi wprost, że rośnie zainteresowanie historiami wykraczającymi poza heteronormę. Pojawiają się romanse między mężczyznami i związki poliamoryczne. Obok tego mocno wybijają się też opowieści skupione na relacjach z dużą różnicą wieku, uwodzeniu ojców, księży, nauczycieli czy relacjach ze stalkerem albo prześladowcą.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Jest też sporo nowych treści skupiających się na tych "problematycznych" zagadnieniach związanych z relacjami i seksem, czyli relacje z dużą różnicą wieku, uwodzenie ojców, księży, nauczycieli, relacje ze stalkerem czy prześladowcą".

Wyraźnie widać też zmianę w samych fantazjach sprzedawanych czytelnikom i słuchaczom. Mafiosi i szejkowie dziś pociągają mniej, a ich miejsce zajęli bohaterowie romantasy i sportowcy, szczególnie hokeiści. Czajka-Kominiarczuk zauważa jednak, że mimo nowych mód wiele takich opowieści wciąż niesie dość konserwatywny przekaz.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Wciąż modne są romanse umieszczone w bardzo określonym środowisku. Mafiosi i szejkowie dziś pociągają mniej, ich miejsce zajęli bohaterowie powieści romantasy (romans i fantasy – red.), ale też sportowcy (ze szczególnym uwzględnieniem hokeistów). Jednocześnie wiele z tych narracji ma dość konserwatywny przekaz".

Na końcu i tak wraca dobrze znany schemat. Jak podsumowuje ekspertka, mimo coraz śmielszych scen i nowych trendów romans jako gatunek pozostaje zaskakująco wierny sobie. Happy end nadal najczęściej oznacza wspólny dom, dziecko i rodzinę.

Zgodnie ze słowami Katarzyny Czajki-Kominiarczuk: "Co pokazuje, że choć pojawiają się nowe trendy i coraz odważniejsze sceny, to pod wieloma względami romans jako gatunek pozostaje niezmienny. Happy end to wciąż wspólny dom, dziecko i rodzina".

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo