Konferencja Agory o art. 212 k.k. i pozwach SLAPP
W poniedziałek podczas konferencji "Czas na dekryminalizację zniesławienia" zorganizowanej przez Grupę Agora jednym z głównych wątków był wpływ pozwów typu SLAPP na media lokalne i ich wydawców. W trakcie spotkania ponownie wybrzmiał postulat skierowany do Ministerstwa Sprawiedliwości. Chodzi o przygotowanie reformy przewidującej częściową depenalizację art. 212 kodeksu karnego.
O tych kwestiach w Warszawie rozmawiali dziennikarze: Brygida Grysiak, zastępczyni redaktora naczelnego TVN 24, Andrzej Stankiewicz, zastępca redaktora naczelnego Onetu, Daniel Długosz, redaktor naczelny "Nowej Gazety Trzebnickiej", oraz Bianka Mikołajewska, prowadząca i szefowa redakcji programu "Raport specjalny" w TVP. Debatę prowadził Roman Imielski, pierwszy zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej". W spotkaniu uczestniczyli też przedstawiciele organizacji pozarządowych.
Media lokalne wskazują na koszty i skutki procesów
Paneliści oceniali zgodnie, że sprawy typu SLAPP, czyli pozwy o ochronę dóbr osobistych oraz postępowania o zniesławienie z art. 212, oznaczają dla redakcji nie tylko wydatki na pomoc prawną. Tego rodzaju sprawy pochłaniają również czas pozwanych dziennikarzy, niekiedy przez wiele lat. Zwracano uwagę, że przy jednym tekście równolegle mogą toczyć się postępowanie cywilne i karne.
Daniel Długosz, redaktor naczelny "Nowej Gazety Trzebnickiej" i portalu Nowagazeta.pl, mówił o skutkach takich spraw dla mniejszych redakcji. "Nie dysponujemy dużym zapleczem prawnym, a poza tym nasze redakcje to nie są duże zasoby ludzkie. To tak jakby w przypadku Agory czy TVN nagle jedna piąta redakcji była zaangażowana w proces. Tak to właśnie u nas wygląda" — opowiadał Daniel Długosz.
Bianka Mikołajewska podkreślała, że wyrok skazujący z art. 212 k.k. może być szczególnie dotkliwy dla dziennikarzy, którzy są jednocześnie wydawcami tytułu. Jak zaznaczyła, w lokalnych mediach nie jest to rzadki przypadek.
"Dziennikarz może dalej wykonywać swoją pracę, będąc osobą skazaną. Natomiast wydawca gazety nie dostanie kredytu, może mieć też problem z uzyskaniem dotacji z Unii Europejskiej czy instytucji publicznej, jeśli wyłącza ona z naboru osoby skazane za przestępstwo popełnione umyślnie" — zaznaczyła Bianka Mikołajewska.
"Efekt mrożący działa dużo bardziej skutecznie w przypadku gazet lokalnych" — dodał Roman Imielski.
Apel do Ministerstwa Sprawiedliwości i głosy uczestników
W konferencji brali udział także przedstawiciele między innymi Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz Article 19 Europe. Po raz kolejny apelowali do Ministerstwa Sprawiedliwości o reformę zakładającą częściową depenalizację art. 212 k.k. Jak wskazano, założenia w tej sprawie przedstawiła w zeszłym roku Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego.
W rozmowie z "Presserwisem" dr Dominika Bychawska-Siniarska, adiunkt na Uniwersytecie Gdańskim i ekspertka Rady Europy, powiedziała: "Jako organizacje pozarządowe jesteśmy za pełną depenalizacją art. 212, ale też jesteśmy realistami. Wiemy, że od czegoś trzeba zacząć, a to jest szybki sposób na kolejny krok. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Karnego przygotowała gotowy projekt znoszący karę pozbawienia wolności za zniesławienie, a także zakładający, że art. 212 nie ma zastosowania w sytuacjach, w których nie doszło do umyślnego oszczerstwa".
W debacie uczestniczyli również między innymi Rzeczniczka Praw Obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram, prof. Jarosław Majewski z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego oraz przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości. Poza samą debatą pojawił się też głos krytyczny dotyczący składu gości. Dziennikarz "Gazety Wyborczej" Wojciech Czuchnowski zwrócił uwagę na brak części prawników i dziennikarzy zajmujących się tymi sprawami w redakcji.
"Dziś wieczorem Agora organizuje debatę o represjonowaniu dziennikarzy przez art. 212 i SLAPP-y. Na debatę nie zaproszono najwybitniejszych w tej dziedzinie prawników: Piotra Rogowskiego, Agnieszki Całki, Beaty Czechowicz, którzy przez lata, w tym za rządów PiS, reprezentowali Gazetę Wyborczą i Agorę. Nie zaproszono też dziennikarzy GW, którzy tych spraw mieli dziesiątki. Smutne" — napisał na platformie X przed rozpoczęciem spotkania Wojciech Czuchnowski.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.